Jak rozwinął się transport morski w ostatnich latach?

Ostatnie publikacje na blogu były głównie o wpływie technologii na naszą branżę. O tym jak sztuczna inteligencja czy Big Data wpływają na poszczególne etapy planowania i realizowania łańcucha dostaw. Dawno nie poruszałem natomiast bieżących kwestii związanych z transportem morskim. A armatorzy w ostatnich latach rozwijają się prężnie. Zarówno pod kątem ilości i wielkości statków, jak i tzw. usług towarzyszących. Zapraszam do lektury! 🙂

Transport morski: Statystyki

Według danych Alphaliner, globalnie istnieje 7165 statków, zdolnych przewozić kontenery (z czego 6363 to statki w pełni kontenerowe). Całkowita ich pojemność to około 31 milionów TEU, z czego co piąte TEU jest w gestii MSC (z flotą o pojemności 6211578 TEU dzierżą 20% rynku). Szwajcarsko-włoski gigant ma także największy portfel zamówień (orderbook to niecałe 2 miliony TEU). Drugi na liście duński Maersk to już „tylko” 14,3% udziału w rynku transportu morskiego. Duńczycy większą wagę przywiązują natomiast do optymalizacji operacyjnej, zrównoważonego rozwoju, czy rozszerzaniu swojej działalności na inne segmenty łańcucha dostaw (logistyka magazynowa, usługi celne etc.). Podium zamykają Franzuzi z CMA CGM z udziałem na poziomie 12,2% (3817178 TEU). Natomiast ich zamówienia są bardziej zauważalne niż w Maersk (27,7% obecnej floty to orderbook).

Uwagę też należy zwrócić na rosnącą w siłę azjatycką część armatorów. Cosco Group (Cosco + OOCL) oraz Evergreen to prawie 20% udziału w rynku. Obaj operatorzy także dość mocno inwestują w nowe jednostki (zamówienia na poziomie odpowiednio 4,6% oraz 5,6% obecnego wolumenu). Co więcej, Evergreen do orderbooka dodał w tym roku statek typu megamax. To pierwszy tak wielki statek zamówiony od czerwca 2023 roku. Pokazuje to, jak silnym aliansem będzie Ocean Alliance od lutego 2025 roku, kiedy będziemy mieć do czynienia z nowym podziałem rynku (pisałem o tym m.in. TUTAJ).

Pierwsza piątka (MSC, Maersk, CMA CGM, grupa Cosco oraz Hapag-Lloyd) kontroluje ponad połowę globalnej zdolności kontenerowej (a TOP10 armatorów około 80%). Gracze tacy jak Maersk czy CMA CGM skupiają się mocno na zielonych technologiach i digitalizacji jako przyszłości transportu morskiego. Francuzi z kolei przygotowują się także na potencjalny wzrost globalnego handlu, inwestując agresywnie w nowe jednostki (podobnie jak MSC czy Evergreen).

transport morski: kontenery w porcie

Transport morski: rozwój, trendy i wyzwania

Globalny przeskok z 20 mln TEU do 30 mln zajął jedynie 7 lat, co obrazuje jak wielkie inwestycje poczynili armatorzy. W samym 2024 roku dostarczono na rynek rekordowe 2,5 mln TEU (z ponad 3 planowanych w całym roku). Wśród stoczni, budujących te kolosy, dominują Chiny, realizując zamówienia na ponad 7,5 mln TEU. Światowa pojemność kontenerowców wzrosła od 2020 roku od 32%, co pokazuje jak ogromną rolę odgrywa transport morski w globalnym łańcuchu dostaw.

Jak już wspominałem powyżej, dziesięciu największych armatorów dzierży około 80% globalnej zdolności kontenerowej. Co może oznaczać taka centralizacja? Konsolidacja prowadzi do większej siły negocjacyjnej dużych graczy, co utrudnia funkcjonowanie mniejszym operatorom.Najwięksi armatorzy rywalizują o dostęp do najbardziej strategicznych hubów logistycznych, takich jak Szanghaj, Singapur czy Rotterdam (choć tu wyjątkiem zaczyna się jawić planowany na luty 2025 roku Premier Alliance). Podczas gdy liderzy inwestują w megastatki, mniejsi gracze koncentrują się na jednostkach do obsługi lokalnych tras.

Parę tygodni temu napisałem też artykuł o dekarbonizacji TRANSPORTU MORSKIEGO, podając cokolwiek w wątpliwość prawdziwość tej transformacji. W obliczu ekspansji armatorów, nie sposób nie przywołać nowego szlaku globalnej logistyki. A mowa oczywiście o Północnej Drodze Morskiej. Zaletami tej trasy jest oczywiście skrócenie czasu transportu (o około 30% szybciej) oraz unikanie „punktów zapalnych”, takich jak Zatoka Adeńska. Natomiast nie sposób nie poruszyć tutaj kwestii sezonowości (nawet statki klasy lodowej Arc7 są ograniczone sezonem żeglugowym), inwestycji w infrastrukturę (lodołamacze, porty czy systemy nawigacyjne) oraz kwestii geopolitycznych (rosyjska kontrola nad trasą). Ale to wszystko wierzchołek… góry lodowej.

Kontenerowy transport morski

Zagrożenia dla środowiska w związku z Północną Drogą Morską

Arktyka to jeden z najdelikatniejszych ekosystemów świata. Wzmożona żegluga w tym rejonie może prowadzić do:

Emisje pochodzące z transportu morskiego w warunkach arktycznych mogą mieć katastrofalny wpływ na lodowce. Sadza osiadająca na lodzie przyspiesza jego topnienie, ponieważ zmniejsza albedo (zdolność powierzchni do odbijania światła). Spaliny statków, w tym siarka i tlenki azotu, przyczyniają się do ocieplenia ekosystemu i zanieczyszczeń atmosferycznych. Co więcej, intensyfikacja transportu morskiego w Arktyce zwiększa ryzyko wycieku paliwa. Taki wyciek w niskich temperaturach jest trudniejszy do usunięcia. Skutki takich wycieków w tym rejonie mogą być znacznie bardziej dotkliwe niż w innych regionach ze względu na ekstremalne warunki i ograniczone zasoby do reagowania na katastrofy ekologiczne.

Z jednej zatem strony topniejący lód Arktyki otwiera nowe możliwości żeglugowe. Z drugiej działalność ludzka w regionie przyśpiesza procesy, które tę żeglugę umożliwiły. Korzyści z Północnej Drogi Morskiej są znaczne. Jednak eksploatacja zasobów Arktyki i wzmożona transport morski mogą znacznie pogorszyć sytuację środowiskową w tym regionie.

basen portowy

Podsumowanie.

Rosnąca flota kontenerowców, a także coraz większe zapotrzebowanie na transport morski oraz konieczność skracania dróg czy omijania niektórych części świata powodują poszukiwania nowych rozwiązań. W ciągu niespełna 15 lat globalna zdolność przewozowa zwiększyła się o prawie 1/3, co wymusza poszukiwania alternatyw dla istniejących rozwiązań. Nowe szlaki, takie jak Północna Droga Morska otwierają nowe możliwości. Jednocześnie rodzą pytania o wpływ na środowisko: zakłócenia delikatnych ekosystemów Arktyki, emisje przyspieszające topnienie lodowców oraz wyzwania związane z bezpieczeństwem transportu w ekstremalnych warunkach. Czy korzyści przewyższają ryzyka? Podziel się swoją opinią na LinkedIn.

Udostępnij: